Problem braku specjalistów na rynku pracy w Polsce

Braki kadrowe na rynku pracy są zauważalne nawet przez przeciętnych obserwatorów. Problem ten ma swoje podłoże historyczne, związane z otworzeniem się zagranicznych rynków pracy. Dodatkowo sytuację utrudniają procesy globalizacyjne i ogólnoświatowa tendencja.

Problem urbanistyczny

Jednym z powodów braku na rynku pracy wykwalifikowanych specjalistów jest migracja, lecz wewnętrzna. W Polsce trendy są zgodne z tymi na Zachodzie – wykształcona i atrakcyjna dla pracodawców kadra opuszcza swoje regiony lokalne i osiedla się nie tylko za granicą, ale również w dużych ośrodkach miejskich, ponieważ tam zagwarantowane są zazwyczaj najlepsze warunki pracy oraz najlepsze wynagrodzenie. Oprócz stolicy kraju, pożądanym miejscem pracy są pozostałe metropolie, czyli Kraków, Wrocław, Trójmiasto i Górnośląski Okręg Przemysłowy. To właśnie w tych miejscach dochodzi do kumulacji wykwalifikowanej kadry pracowniczej, a pozostałe regiony kraju stale się wyludniają i tracą potencjalnych pracowników, chociaż to właśnie  w mniejszych miejscowościach często potrzeba rąk do pracy jest największa.

Imigranci i emigranci – topór obusieczny

Pierwsza fala emigracji rozpoczęła się w Polsce po przystąpieniu do Unii Europejskiej w 2004 roku. Wtedy miliony młodych ludzi opuściło kraj w poszukiwaniu perspektyw. Gospodarka przez wiele lat nie była w stanie uporać się z brakami kadrowymi. Ale sytuacja geopolityczna spowodowała, że z powodu konfliktu w Europie Wschodniej polski rynek pracy został wręcz zalany przez falę imigrantów z Ukrainy. Chociaż zdecydowana większość przybywających do Polski zza Bugu podejmuje się w Polsce prostych czynności budowlanych lub porządkowych, to w naszym kraju pojawili się także specjaliści z wielu branż, a podobieństwo języków (zarówno polski, jak i ukraiński są z grupy języków słowiańskich) usprawniło zaadaptowanie się na rynku pracy. Gospodarka otrzymała więc gotowych pracowników, dzięki czemu polepszyła się cała koniunktura gospodarcza. Z drugiej strony, nie można interpretować napływu pracowników z Ukrainy jako zjawiska wyłącznie korzystnego. W końcu potencjalne miejsce pracy dla Polaka w niejednym przypadku zajął Ukrainiec, zwłaszcza w sytuacji, kiedy polski pracownik miał wobec pracodawcy zbyt wygórowane oczekiwania.

Comments are closed.